GIGANTY MOCY

Cywilizacja stworzona przez człowieka potrzebuje gigantycznej energii, aby mogła istnieć i rozwijać się. Globalnie, ale także i u nas, w Polsce, potrzeba jej bardzo dużo. Aby sprostać temu zapotrzebowaniu elektrownie muszą wytwarzać ogromne ilości megawatogodzin energii elektrycznej.

Tylko w ubiegłym roku w samym PAK-u wyprodukowano jej ponad 10 milionów MWh i ponad 2 miliony GJ energii cieplnej, spalając we wszystkich kotłach czterech elektrowni prawie 12,5 mln ton węgla i pół miliona ton biomasy.

Jeszcze większym potencjałem dysponuje zagłębie bełchatowskie, gdzie działa największa w Polsce kopalnia węgla brunatnego (podobnie jak PAK KWB Konin wydobywająca kopalinę metodą odkrywkową) oraz elektrownia oparta na tym surowcu.

Właśnie w Bełchatowie powstało kilka lat temu centrum edukacyjne PGE Giganty Mocy. Nazwa nawiązuje do ogromnego znaczenia, jakie ma w przyrodzie węgiel, i olbrzymich możliwości, jakie daje człowiekowi wykorzystanie tego surowca.

Giganty Mocy to pierwsze w Polsce muzeum interaktywne w całości poświęcone węglowi brunatnemu. Zwiedzający mogą w ciekawy i niebanalny sposób, za pomocą multimediów, poznać proces powstawania węgla brunatnego, pozyskiwania go ze złoża, a następnie przetwarzania w energię elektryczną.

Ekspozycja przeznaczona jest głównie dla młodych gości, dlatego wpisuje się w hasło „nauka przez zabawę”. Giganty Mocy proponują nie tylko klasyczne zwiedzanie w towarzystwie Gigusiów Brunatnych (Woltusia, Dżulki i prof. Oma), ale także gry, filmy, pokazy multimedialne czy przeprowadzanie eksperymentów naukowych. Dla każdego poziomu wiekowego przygotowano inne formy edukacji.

Zajęcia dla przedszkolaków prowadzone są w Muzeum w konwencji bajki, na przykład poprzez historię kropelki dzieci poznają różne stany skupienia. Uczniowie młodszych klas mogą poszukać zaginionej mocy, odkrywać skarby ziemi, przekonać się o mocy tradycji i mocy natury.

Gimnazjaliści i licealiści dowiedzą się, co to są nanorurki i nanocebulki, jakie reakcje chemiczne rządzą przemianą węgla brunatnego w gips, mogą też opracować własny projekt rekultywacji zwałowiska odkrywkowego i poznać doświadczenia przeprowadzone przez Joule’a, Faradaya czy Teslę. Dzięki warsztatom edukacyjnym, analizującym predyspozycje zawodowe w kontekście rynku pracy, uczniowie dowiedzą się także, jak zostać gigantem w wybranej profesji.

Giganty Mocy można zwiedzać indywidualnie przy pomocy audioprzewodników (taki przyjazd nie wymaga wcześniejszej rezerwacji), w gronie rodzinnym czy z grupą szkolną lub przedszkolną. Ekspozycja czynna jest także w soboty i niedziele. Więcej informacji na stronie internetowej gigantymocy.pl

Giganty Mocy mają również ofertę dla nauczycieli, którzy mogą sami przeprowadzić lekcje lub zajęcia koła naukowego z wykorzystaniem spirali dziejów, okazów paleontologicznych, drabiny Jacoba czy interaktywnej podłogi. Dzięki tym atrakcjom geografia, fizyka, chemia, geologia i paleontologia okazują się całkiem łatwe, bardzo ciekawe i łatwiejsze do zrozumienia. (foto 1-5)

Pobyt w muzeum na pewno stanie się doskonałym uzupełnieniem wiedzy zdobywanej w szkole, szczególnie z zakresu nauk ścisłych i przyrodniczych. To interesująca propozycja na początek roku szkolnego, kiedy trudno po wakacjach wrócić do regularnej nauki.

Wycieczka do Bełchatowa może się okazać połączeniem przyjemnego z pożytecznym, zwłaszcza że poza samym muzeum można wybrać się do punktu widokowego w Żłobnicy, skąd rozciąga się panorama odkrywki, albo na Górę Kamieńsk do ośrodka sportowo-rekreacyjnego powstałego na zwałowisku odkrywki Bełchatów. Jest tam zjeżdżalnia, ścianka wspinaczkowa, kolejka linowa prowadząca na szczyt góry oraz cieszący się ogromnym zainteresowaniem 620-metrowy tor saneczkowy, Bełchatowskie Centrum Edukacyjne czy położone w pobliżu inne atrakcje rekreacyjno – turystyczne.

PAK KWB Konin nie posiada – co prawda – takiego obiektu jak interaktywne muzeum w Bełchatowie, ale ma równie bogatą historię i liczące się osiągnięcia w dziedzinie przywracania terenów pokopalnianych zwierzętom, ptakom, przyrodzie i człowiekowi. W regionalnej i lokalnej prasie niejednokrotnie ukazywały się artykuły opowiadające o naszych miejscowych atrakcjach. Jedną z nich jest z pewnością Park Rekreacji i Aktywności Fizycznej w Kleczewie, powstały na zrekultywowanym terenie po odkrywce Jóźwin. Centralnym punktem Parku jest zbiornik wodny o powierzchni 13 ha, który skupia wokół siebie piaszczyste plaże, drewniane pomosty i platformy wędkarskie. Wokół zbiornika rozpostarte są ścieżki pieszo-rowerowe, a nieopodal znajdują się: park linowy o konstrukcji palowej (foto 6), dwa tory do quadów, trzy boiska do gry w plażową piłkę siatkową, chata grillowa, boisko do gry w plażową piłkę nożną oraz miniamfiteatr, gdzie odbywają się imprezy plenerowe.

Park Rekreacji i Aktywności Fizycznej w Kleczewie to teren ogólnodostępny, bezpłatny, znajdują się na nim zarówno urządzenia i instalacje do uprawiania sportów jak również miejsca i obszary wyznaczone do wypoczynku w spokoju i otoczeniu pięknej przyrody.

Innym, równie atrakcyjnym miejscem, znajdującym się na terenach pokopalnianych, jest zbiornik wodny, który powstał w wyrobisku końcowym odkrywki Pątnów. Jezioro ma rzadko spotykaną przezroczystość, jest jednym z niewielu akwenów w Polsce, w którym na głębokości 30 m nie używa się oświetlenia sztucznego. Nic dziwnego, że działa tu Baza Nurkowa Honoratka. Nurków przyciąga ciekawe ukształtowanie terenu – pochyłości, skarpy, kaniony i rowy, a także pozostawione pod wodą płyty betonowe i żelazny złom oraz podwodny las. Baza Nurkowa Honoratka zdobywa coraz większą popularność wśród zwolenników podwodnego świata w całej Polsce.

Atrakcją okolic Konina, w których jeszcze niedawno wydobywano brunatną kopalinę, są powstałe tu i ówdzie plaże oraz kąpieliska, np. w Kozarzewku na terenach po byłej odkrywce Kazimierz (foto 7), czy wiele terenów świetnie nadających się na spacery lub wycieczki rowerowe (foto 10) .

Na brak miejsca do wędkowania, także na terenach zrekultywowanych, nie mogą narzekać konińscy wędkarze. Chętnie odwiedzają Czarną Wodę (foto 8), malowniczo położony na obrzeżach Konina zbiornik pokopalniany czy osadnik po odkrywce Jóźwin, gdzie zlokalizowane zostało profesjonalne łowisko karpia, jesiotra i innych ciekawych gatunków ryb słodkowodnych (foto 9).

Tak szeroka gama atrakycyjnych miejsc na terenach pokopalnianych pokazuje, że zarówno dla mieszkańców regionu bełchatowskiego, konińskiego, a pewnie także turoszowskiego, nie są to tylko okolice przemysłowe i dowodzi, że obcowanie z węglem brunatnym może być przyjazne.

To oczywiście efekt systematycznej rekultywacji terenów pogórniczych, która wymaga niebagatelnych nakładów, ale do której PAK KWB Konin S.A. od samego początku funkcjonowania przywiązywał i przywiązuje nadal ogromne znaczenie. I górnicy, i energetycy od zawsze płacą za korzystanie z dobra, jakim jest otaczające nas środowisko, ale i od dawna mają świadomość, że zarówno wydobywając węgiel, jak i produkując energię, są szczególnie zobowiązani do dbałości o to środowisko.

Koncepcja i opracowanie: E.G., R.S.
Fot. Archiwum Miejskiego Centrum Kultury w Bełchatowie (1, 2, 3, 4, 5),
Internet (8),
Piotr Ordan (6, 7, 9, 10)