Z odkrywki do muzeum

Historię słonia leśnego, którego szczątki znaleziono w latach 80. minionego wieku, zna większość mieszkańców naszego regionu. W przeszłości wielokrotnie pisała o tym wydarzeniu lokalna prasa. Obecnie zrekonstruowany olbrzym jest jednym z cenniejszych eksponatów Muzeum Okręgowego w Koninie. Ale takich „kopalnianych” znalezisk jest znacznie więcej dlatego Kopalnia Węgla Brunatnego Konin jest cenionym partnerem tej placówki, a na przypadkowych z pozoru odkryciach korzysta szczególnie Dział Archeologiczny oraz Dział Przyrodniczy Muzeum.

Do pierwszego poważnego odkrycia o charakterze naukowym (w tym przypadku paleozoologicznym) doszło w lutym 1984 roku na odkrywce Jóźwin, gdzie koparka nadkładowa natrafiła na kości wspomnianego słonia leśnego sprzed ponad 100 tys. lat. Słoń z Jóźwina okazał się jednym z najlepiej zachowanych i najbardziej kompletnych szkieletów w Europie. Okaz koniński jest też jednym z największych dotychczas odnalezionych – zwierzę mierzyło 4,05 m. Kości słonia znajdują się obecnie w Muzeum Okręgowym w Koninie, a zrekonstruowana w skali 1:1 makieta zwierzęcia stanowi jedną z głównych atrakcji stałej ekspozycji tej placówki.

Archeologia już od dawna weszła w ścisłe związki z górnictwem odkrywkowym. W PAK KWB Konin SA przed przystąpieniem do budowy każdej kolejnej odkrywki prowadzone są, finansowane przez kopalnię, badania archeologiczne, które pozwalają stwierdzić, czy na terenie przeznaczonym pod odkrywkę znajdują się miejsca cenne historycznie. Jeśli tak, archeolodzy podejmują badania ratownicze, które zawsze prowadzone są pod nadzorem wojewódzkiego konserwatora zabytków, zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Przykładem może być znalezisko z odkrywki Drzewce. Przed uruchomieniem odkrywki przez trzy lata, od 1999 do 2001 roku, prace prowadzili tam archeolodzy z Muzeum Okręgowego w Koninie. Po wstępnym rozpoznaniu wytypowali dwa stanowiska: Bilczew i Pąchów. Na wczesnośredniowiecznym cmentarzysku w Bilczewie odkryto 99 jamowych grobów ciałopalnych z VII-X wieku i 15 grobów szkieletowych z X-XII wieku. Znalezisko ma dużą wartość naukową ze względu na dobry stan zachowania oraz fakt, że mimo zmiany religii w tym samym miejscu zachowały się pogańskie groby ciałopalne i chrześcijańskie szkieletowe.

Jamy grobów ciałopalnych wypełnione były reliktami stosu pogrzebowego: fragmentami przepalonych kości i naczyń. Na powierzchni znaleziono pozostałości po ucztach pogrzebowych. Natomiast groby szkieletowe wyposażone były w kabłączki, pierścionki, paciorki szklane i srebrne, znaleziono także szkliwioną grzechotkę, nożyki, krzesiwa, topór wikiński i ułamek denara saskiego z XI wieku. Na stanowisku w Pąchowie odkryto przedmioty po-chodzące z czasów od epoki brązu do wczesnego średniowiecza. Jak ustalono, osada opuszczona została w XIII wieku, w wyniku podniesienia się poziomu wód.

Po zakończeniu badań ciekawsze i lepiej zachowane artefakty zostały zaprezentowane mieszkańcom gminy Kramsk na specjalnej wystawie. Wybrane eksponaty stanowiły część cyklicznej wystawy „Sezon archeologiczny w Wielkopolsce” organizowanej przez Muzeum Archeologiczne w Poznaniu.

Przed przystąpieniem do budowy odkrywki Tomisławice kopalnia Konin także zleciła przeprowadzenie badań. W 2005 roku archeolodzy spenetrowali teren o powierzchni około 10 km 2 i zarejestrowali łącznie 53 stanowiska archeologiczne. Większość z nich była znacz-nie zniszczona, w porozumieniu z konserwatorem zabytków do dalszych badań wytypowano 20 stanowisk.

Pierwszy etap wykopalisk przeprowadzono w latach 2008-2009 w rejonie wkopu udostępniającego. Archeolodzy odkryli tam kilkadziesiąt obiektów zabytkowych datowanych od epoki kamienia po okres nowożytny, najbardziej interesujące znajdowały się w pobliżu wsi Boguszyce. Zlokalizowano tam osady kilku kultur, znaleziono ponad 200 obiektów, w tym ogniska, paleniska z obstawą kamienną, jamy gospodarcze.

Archeolodzy wyróżnili aż pięć faz zasiedlenia. Najstarsza – kultura pucharów lejkowatych z okresu neolitu (około 3700 lat p.n.e.) – dominuje w południowej części odkrywki Tomisławice. Znaleziono tam kilkaset fragmentów naczyń, broń i narzędzia gospodarcze wykonane z kamienia i krzemienia oraz przedmioty, które wskazują, iż mieszkańcy osad zajmowali się tkactwem.

Kilka tysięcy lat później, około 100-150 lat p.n.e., osadę zasiedliła ludność kultury przeworskiej, która używała już powszechnie przedmiotów z żelaza i brązu (znaleziono ozdobne zapinki szat).

Z czasów wczesnego średniowiecza (około 1050-1350 r.) pochodzą obiekty gospodarcze i zabudowa mieszkalna. Odkryto grupę palenisk, jam gospodarczych i odpadowych, kości zwierzęce i wiele fragmentów naczyń glinianych toczonych na kole garncarskim.

Stopniowo archeolodzy eksplorowali kolejne stanowiska w Tomisławicach. W 2015 roku przebadali stanowiska oznaczone jako T 24 oraz T 26. Na stanowisku T 26 odkryli kolejne obiekty reprezentujące kulturę pucharów lejkowatych (z lat 3450/3400–2600/2500 p.n.e.) oraz starożytną kulturę przeworską z III – IV wieku naszej ery. Natomiast na stanowisku T 24 trafili na pozostałości kultury łużyckiej. Odkryli osadę z przełomu epoki brązu i wczesnej epoki żelaza oraz cmentarzysko z 30 grobami wyposażonymi w ozdoby, bransolety i łańcuszki wykonane z brązu. Zabytki te pochodzą ze schyłku wczesnej epoki żelaza (ok. 600-550/400 p.n.e.).

Kolejnym miejscem eksploracji było stanowisko T 22, gdzie archeolodzy odkryli pozo-stałości osady kultury przeworskiej. Pierwsze badania były tam prowadzone w 2013 roku, objęły wówczas powierzchnię 0,8 ha. Jednak miejsce było na tyle interesujące, że w ubiegłym roku obszar badań został rozszerzony o kolejny 1,1 ha, ostatecznie okazało się, że osada zajmowała powierzchnię 4,5 ha. Zabudowa mieszkalna i gospodarcza rozciąga się wzdłuż wschodniego brzegu rzeki Pichny. Centralnej budowli towarzyszą jamy zasobowe, zawierają-ce 5 tysięcy kości zwierzęcych, oraz paleniska usytuowane na skraju osady. Innym ciekawym znaleziskiem jest studnia z drewnianą cembrowiną o zwężającej się konstrukcji oraz próg kamienny o tajemniczym przeznaczeniu. Na terenie osady zachowało się także dużo śladów po budowlach słupowych, stanowiących prawdopodobnie pozostałości 19 ziemianek. Archeolodzy znaleźli również 10 tys. fragmentów ręcznie lepionych naczyń glinianych oraz przęśliki i ciężarki tkackie. Osada z pewnością dominowała w regionie przez długi czas. Była samowystarczalna, jej mieszkańcy hodowali zwierzęta, uprawiali ziemię, produkowali tkaniny i ceramikę. Szczegółowa analiza chronologiczna ułamków naczyń pozwoli określić daty obiektów i ustalić, w jakim kierunku i tempie przesuwało się osadnictwo. Wszystkie znaleziska zostaną przekazane do Muzeum Okręgowego w Koninie.

Badania archeologiczne były kilkakrotnie prowadzone na przedpolu odkrywki Jóźwin. Dwa lata temu pracowali tam archeolodzy z Muzeum Okręgowego w Koninie. Jak przyznali specjaliści, spośród 20 zewidencjonowanych w latach 1980 i 1990 stanowisk, większość uległa zniszczeniu przez porębę i nielegalne piaśnice, dlatego zaledwie cztery stanowiska zostały przewidziane do eksploracji.

Po wykonaniu badań sondażowych na stanowisku w Jóźwinie archeolodzy zgromadzili sporo materiału ceramicznego, szczególnie z epoki kamienia, neolitycznej kultury pucharów lejkowatych, kultury łużyckiej, trafił się także pojedynczy srebrny denar cesarza Nervy z I wieku n.e. oraz kilka cennych przedmiotów z brązu, wśród nich dobrze zachowane dłuto sprzed 3 tysięcy lat. Jednak same nawarstwienia kulturowe zostały zniszczone, archeolodzy zarejestrowali głównie jamy zasobowe oraz ślady po ogrodzeniach.

Podobne doświadczenia z archeologią mają inni inwestorzy, np. przy budowie autostrad. Także pozostałe kopalnie odkrywkowe węgla brunatnego finansują archeologiczne badania ratownicze. Kopalnia Adamów przez cztery sezony pokrywała koszty wykopalisk pro-wadzonych na terenie odkrywki Koźmin. Na stanowisku Kwiatków 11 odkryto cenne pozo-stałości osady przeworskiej, istniejącej w latach 200 p.ne. – 300 n.e., oraz wczesnośredniowieczne cmentarzysko. Jak uznali specjaliści z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, badania w Kwiatkowie są wyjątkowe w skali Europy, ponieważ zostały przeprowadzone na dużym obszarze – objęły aż 18 ha, co sprawia, że pod względem rozpoznania archeologicznego to największe stanowisko w Polsce. Jest to miejsce wyjątkowe także ze względu na bogactwo znalezisk. Odkryto tam pozostałości 14 tys. różnego rodzaju obiektów (budynków, palenisk czy jam zasobowych), 275 tys. fragmentów ceramiki, elementy biżuterii i urządzeń tkackich oraz ponad 100 studni, zachowanych w doskonałym stanie. Znalezisko z Kwiatkowa to odkrycie o kapitalnym znaczeniu naukowym.

Badania archeologiczne są także jednym z elementów przygotowań do uruchomienia odkrywki Ościsłowo. Część raportu o oddziaływaniu odkrywki na środowisko stanowią archeologiczne prace rozpoznawcze, wykonane w roku 2013 i 2014. W raporcie wskazano stanowiska archeologiczne znajdujące się na terenie planowanej odkrywki (na których zostaną przeprowadzone badania ratownicze) oraz w pobliżu odkrywki, w tym grodziska stożkowe Kownaty-Mrówki oraz Świętne; oba te stanowiska są wpisane do rejestru zabytków i objęte ochroną konserwatorską, jednak pozostają poza zasięgiem wpływów odkrywki Ościsłowo. Raport został bez zastrzeżeń przyjęty przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu.

Pod koniec 2016 roku pojawiły się sygnały o odkryciu na terenie przyszłej odkrywki, w miejscowości Góry w gminie Wilczyn, pozostałości cmentarzyska kultury pucharów lejkowatych. Z wykorzystaniem techniki LIDAR powstał numeryczny model terenu, wskazujący na istnienie w pobliżu Gór grobów bezkomorowych przykrytych nasypami ziemnymi. Okazało się, że już w kwietniu 2016 roku założona została karta stanowiska archeologicznego dla tego znaleziska, a w listopadzie przeprowadzono tam badania sondażowe. Dyrektor Muzeum Okręgowego w Koninie oraz kierownik działu archeologicznego tej placówki wystąpili do wojewódzkiego konserwatora zabytków o objęcie stanowiska w Górach ścisłą ochroną konserwatorską poprzez wpis do rejestru zabytków. Postulują także zaniechanie wszelkich prac archeologicznych na tym terenie i pozostawienie go w stanie nienaruszonym przez kilkadziesiąt lat.

Sprawa cmentarzyska została natychmiast wykorzystana przez ekologów próbujących storpedować budowę odkrywki Ościsłowo. Z ich inicjatywy 26 stycznia w Wilczynie została zorganizowana konferencja poświęcona ochronie cmentarzyska w pobliżu Gór. Na spotkaniu archeolog z Muzeum Okręgowego w Koninie powtórzył swój postulat wpisania znaleziska w rejestr zabytków i pozostawienia go „dla przyszłych pokoleń archeologów”. Jego zdaniem badania archeologiczne nie wniosą żadnych nowych informacji, a za 40 lat rozwój techniki pozwoli lepiej przeprowadzić właściwą eksplorację tego miejsca. Wtórowali mu obecni na spotkaniu przedstawiciele organizacji ekologicznych, w tym Greenpeace Polska, którzy wcale nie ukrywali, że ich głównym celem jest niedopuszczenie do powstania nowej odkrywki.

Podczas tej samej konferencji archeolog z UAM w Poznaniu poinformował, że w Europie istnieje wiele cmentarzysk kultury pucharów lejkowatych lub ich pozostałości. W tym kontekście trudno uznać znalezisko z Gór za unikatowe. Archeolog z Muzeum Okręgowego w Koninie poinformował, że podobne znaleziska istniejące w naszym regionie zostały w ciągu lat zniszczone – nasypy zaorano, a kamienie wykorzystano do budowy nowych obiektów.

Post Scriptum

Działalności kopalni kilkakrotnie towarzyszyły również przenosiny opuszczonych cmentarzy. Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce we wrześniu 2016 roku na przedpolu odkrywki Drzewce, w miejscowości Szarłatów w gminie Osiek Mały. Tutaj znajdował się opuszczony i mocno zdewastowany cmentarz ewangelicki. Aby kopalnia Konin mogła kontynuować prace wydobywcze trzeba było nekropolię zlikwidować, a znalezione na niej szczątki przenieść na cmentarz w Kole. Przeprowadzenie likwidacji cmentarza wymagało uzyskania wielu pozwoleń i sporządzenia wielu dokumentów. W rezultacie prowadzonych prac ekshumacyjnych zna-leziono szczątki 300 osób. Podczas całego procesu formalnoprawnego bardzo dobrze układała się współpraca z parafią ewangelicką w Kole. Zgodnie z ustaleniami, po zakończeniu ekshumacji, na cmentarzu w Kole odbyła się uroczystość powtórnego pochówku szczątków w zbiorowej mogile. W miejscu tym powstało lapidarium, zostały przeniesione trzy krzyże i dwie kamienne tablice z Szarłatowa oraz umieszczony został napis upamiętniający przeniesienie szczątków z opuszczonego cmentarza.

Główna część znalezisk PAK KWB Konin eksponowana jest w Muzeum Okręgowym w Koninie

opr: eg, rs
fot. Piotr Ordan