Wokół jeziorka Zatorze

Minęło 58 lat od czasu zamknięcia odkrywki Niesłusz (działała w latach 1953 – 1961), zatem młodsi mieszkańcy Konina jej nie pamiętają, a i starszym nie zawsze łatwo ją wspominać, zwłaszcza że obecny widok dawnego wyrobiska tego nie ułatwia.

Przypomnijmy, że odkrywka powstała po wysuszeniu jeziora Niesłusz, ponieważ węgiel częściowo zalegał pod jego dnem. Kiedy eksploatacja surowca została zakończona (w sumie wydobyto 4 mln ton węgla), zaczęto rozważać, jak wykorzystać wyrobisko górnicze. Pierwszy projekt zakładał budowę boiska, więc służby kopalniane przygotowały sporą nieckę, której dno przykryto kilkumetrową warstwą piasku. Jednak ostatecznie plan utworzenia boiska upadł, a zagłębienie po wyrobisku wypełniono wodą. W ten sposób w miejscu starego jeziora powstało nowe o podobnej wielkości, co dawny akwen (18,5 ha).

Obszar po odkrywce obejmował nie tylko jezioro w dawnym wyrobisku, ale i teren zwałowiska. Po rewitalizacji to miejsce zyskało zupełnie nowe oblicze.

Spora jego część została obsadzona drzewami i krzewami; dziś są to już duże rośliny, tworzące zwarty zielony kompleks. Na zwałowisku powstały też ogródki działkowe, a w ich sąsiedztwie centrum handlowe „Galeria nad Jeziorem”. Z czasem pojawiły się także dodatkowe atrakcje: korty tenisowe, boiska i place zabaw. Nic dziwnego, że mieszkańcy pobliskiego osiedla Zatorze – i nie tylko – chętnie to miejsce odwiedzają.

W ostatnim czasie na terenie rekreacyjnym wokół jeziorka wyznaczono alejki spacerowe i trasy rowerowe. Można teraz obejść akwen dookoła, od czasu do czasu przysiadając na ławce, by odpocząć, poobserwować ptaki i bijące z wody widowiskowe fontanny. Jeśli ktoś takiego spaceru jeszcze nie odbył, gorąco zachęcamy.

Eg
Fot. archiwum, Piotr Ordan